Biznes, Skuteczny Marketing, Mapy, Kalendarze, Starodruki, Produkty Reklamowe Pergamena
Blog > Komentarze do wpisu

Podatek pogłówy i system podatkowy

Nowy minister finansów, Stanisław Kluza w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" tako rzecze:

"Uważam, że dzisiaj likwidacja PIT jest niemożliwa. Przystępując do Unii, zaakceptowaliśmy pewne reguły gry, które mają również wpływ na nasz system podatkowy. To oznacza, że nie można przeprowadzać rozwiązań skrajnych, typu likwidowanie PIT albo VAT."



Tak zdecydowanie zachowawcza wypowiedź absolwenta SGH i Uniwerysetu Glasgow wg mnie nie tylko zdradza jego naiwne przekonanie o wyższości np. dyrektyw Komisji Europejskiej nad polskim prawem, ale również nie wróży niczego dobrego w zmianie systemu podatkowego. Skoro nie możemy przeprowadzać skrajnych rozwiązań, to w jaki sposób urzędnicy Ministerstwa Finansów pragną doprowadzić do zakończenia poszerzania dziury budżetowej z roku na rok o kolejne miliardy zł polskich podatników? Czy może nasze państwo i każdego obywatela z osobna stać na ciągłe życie na kredyt? Kiedy deficyt budżetowy będzie zbilansowany?

Żeby pytań nie kierować na manowce odpowiem sobie sam. Otóż odpowiedź jest prosta: Nigdy, jeśli nie będzie zdecydowanej, wręcz skrajnej reformy finansów publicznych, panie ministrze. Inaczej jesteśmy skazani na marnowanie owoców pracy przedsiębiorców i ciężko pracujących ludzi. Szerzej sprawę opisałem tutaj. Życzę przyjemnej i refleksyjnej lektury.



Jednym z pierwszych kroków uzdrowienia gospodarki byłoby zniesienie przymusu ubezpieczeń. Czy coś, co z założenia, ma umożliwiać człowiekowi zabezpieczanie swojego zdrowia, życia i majątku, czyli ewidentnie jest dla nich korzystne, musi być obowiązkowe? Państwo traktuje swoich obywateli jako małoodpowiedzialnych skoro każe im rok rocznie bulić kasę za np. kierowcom - za ubezpieczenie samochodu, rolnikom - za budynki włączone w gospodarstwo rolne. Pełna lista obowiązkowych ubezpieczeń znajduje się tutaj. Można dyskutować co do zasadności niektórych ubezpieczeń, jednak najważniejsza i najdotkliwsza chochla fiskusa wyławia częśc naszych dochodów kiedy tylko podpiszemy z pracodawcą umowę o pracę. Dopiero wtedy można się przekonać jak zbawienną instytucją dla społeczności jest ZUS (Zakład Utopionych Składek aka Zawsze Ukradną Składkę).

Jak poinformowała na swojej stronie Unia Polityki Realnej każdy pracujący Polak jest obciążony długiem solidarności za nadmierne wydawnictwo własnego państwa na
36 384 zł. Ale ważniejszy przecież jest problem bezrobocia, które podobno dotyka aż 18 % populacji naszego kraju. Myślę, że byłoby i ono większe gdyby tylko państwo zdecydowało się podnieść płacę minimalną, potroić becikowe i zwiększyć zasiłki socjalne. Oczywiście w imię zwalczania tego bezrobocia oraz "głębokiej troski o ludzi biednych". Taki szczegół jak uświadomienie sobie, że dopóki nie zostanie zaspokojona ostatnia ludzka potrzeba bezrobocia nie ma, jest zbyt ciężki do zrozumienia dla oświeconych umysłów "Europejczyków". A ludzka potrzeba nie zostanie zaspokojona nigdy, bo człowiek nie jest roślinką, która żeby żyć potrzebuje wody i słońca.

Drugim skrajnym i koniecznym do stworzenia praktycznego i sprawnego systemu podatkowego rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podatku pogłównego. Każda pracujący osoba wnosiałby opłatę adekwatną do zapotrzebowania budżetu państwa na jego najważniejsze instytucje: policję, wojsko i inne niezbędne wydatki, które przynajmniej pokrywają się z dochodem. Podatek dochodowy, tym bardziej progresywny, jest zniechęcający do płacenia, dlatego tak często miejsca, w których można zapłacić mniej są wykorzystywane przez najbogatszych ludzi do unikania karania ich za efekty pracy. Ci najbiedniesi, wbrew przekonaniu wmawianym im przez socjalistów, tracą na podatku dochodowym, gdyż dostają mniej pieniędzy za legalną pracę.

Bardzo ciekawe wyliczenie znalazłem na stronie polskiej Wikipedii:

"Zalety podatku pogłównego:
  • brak obowiązku wypełniania zeznania podatkowego
  • brak konieczności utrzymania urzędu skarbowego itp. – małe koszta obsługi
  • łatwość oszacowania wielkości wpływów do budżetu
  • wszyscy podatnicy mają równe prawa i obowiązki więc płacą równy podatek
  • każdy wie dokładnie ile podatku płaci
Zakładane roczne wpływy do budźetu państwa z tytułu podatku dochodowego: 46.351.986.000 zł (źródło: mf.gov.pl rok 2006) Zakładając szacunkową liczbę obywateli (powyżej 20 roku życia) na poziomie 25 mln, szacunkowy miesięczny podatek pogłowny:

46.351.986.000 / 12 / 25.000.000 = 154,51 zł

Biorąc pod uwagę wyłącznie osoby aktywne na rynku pracy (zatrudnione i bezrobotne) na poziomie 15 mln, szacunkowy miesięczny podatek pogłowny:

46.351.986.000 / 12 / 15.000.000 = 257,51 zł

Biorąc pod uwagę jedynie osoby zatrudnione w oprciu o umowę o pracę na poziomie 12 mln, szacunkowy miesięczny podatek pogłowny:

46.351.986.000 / 12 / 12.000.000 = 321,89 zł"

Ciekawe spostrzeżenia na temat podatku pogłównego znalezłem też tutaj. Zacytuję kilka ważniejszych fragmentów:

"Inspektorzy skarbowi kontrolowaliby osoby fizyczne a nie zakłady pracy i to wówczas, gdy osoba fizyczna nie płaciłaby podatku pogłównego czy gruntowego. Procesów sądowych w tych sprawach byłaby znikoma ilość, a sędziów należałoby przesunąć do rozpatrywania spraw gospodarczych i cywilnych, przez co znacznemu skróceniu uległyby kolejki na rozpatrzenie spraw w sądach.

(...)

Znacznie trudniej podwyższyć kwotową stawkę podatku niż procentową. Przykład z ubiegłego roku. Minister Infrastruktury pan Marek Pol chciał opodatkować użytkowników środków transportu podatkiem zwanym winietami. Miał to być podatek określony kwotowo. Stawki podatku były już znane. Wówczas użytkownicy tychże środków tak nasilili protesty, że minister musiał odstąpić od wprowadzenia winiet.

Znacznie wcześniej bo ok. 200 lat temu przekonał się o tym ówczesny reformator Minister Skarbu Książe Ksawery, Franciszek Drucki-Lubecki, który doświadczył tego samego reformując gospodarkę "Nałóżcie na brata szlachcica trzy złote podatku ukrytego w cenie wódki czy soli - zapłaci i nawet się nie obejrzy: a nałóżcie złotówkę pogłównego - podniesie wrzask, że oprymują (uciskają, gnębią, nękają) wolnego obywatela."

(...)

Napoleon powiedział, że sprawy dzielą się na proste i skomplikowane. Sprawy proste to prawie każdy zrozumie i trudno kogokolwiek oszukać. Wystarczy sprawy skomplikować a niejeden tęgi umysł nie dostrzeże o co w sprawie chodzi. Rząd, który projektuje ustawy zwłaszcza podatkowe stosuje drugą część powiedzenia Napoleona."

Przekonanie, że trzeba najpierw zabrać bogatym, żeby później dać biednym okraszone jest jedną drobnostką. Ten, kto rozdziela te pieniądze nie pracuje za darmo. A, że nie są to jego pieniądze nie zależy mu na tym, żeby wydać je właściwie. Nie mówiąc o tym, że ta 'pomoc' nigdy nie jest wystarczająca dla kogoś naprawdę potrzebującego. Może się o tym przekonać każdy, kto trafi na jakikolwiek bardziej poważny zabieg w szpitalu. Gwarantowana kolejka od 3 do 12 miesięcy.



Rysunki nie są mojego autorstwa. Znalazłem je w sieci.

niedziela, 16 lipca 2006, andrzy

Polecane wpisy

  • Prowincjonalizm?

    Ogromnego zaskoczenia doznałem wczoraj (może dlatego, że był to piątek trzynastego?) słuchając rano radiowej "Trójki". W środku sympatycznej audycji,

  • Skarga i propaganda

    Nie będę się rozczulał nad własnymi enuncjacjami, gdyż ilość komentarzy jest poniekąd żałosna, a poziom zachowuje tylko ilość dziennych wejść. Rozumiem, że to w

  • Dopłat i igrzysk

    Statystyki spadają, a w Polsce zmiana za zmianą. "Najpopularniejszy polski polityk", jak określają K azimierza Marciniewicza główne polskie media, m

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Geralt, *.chello.pl
2006/07/16 00:59:40
jakies 2 tygodnie temu uczestniczylem w konferencji na temat informatyzacji sluzby zdrowia, co wiazac ma sie z reforma zdrwotna. Wielu znakomitych prelegentow wskazywalo na problemy finansowe -placowek medycznych i calego systemu zdrowotnego w ynikajace ze zle skonstruowanej ustawy zdrowotnej i o ubezpieczeniu spolecznym. Pan MIller prezes NFZ, nakreslil plan dzialania, aby ten system zreformowac. Jego pierwszy punkt zrealizowany zostanie najwczesniej w 2012 roku. Taki jest plan dzialania, i obawiam sie ze pan minister akurat w kwestii ubezpieczen niewiele moze.

geralt.blox.pl/html
-
Gość: , 62.233.214.*
2006/07/16 15:36:43
Były zastępca komendanta głównego policji Marek H. stanie przed sadem za próbę kradzieży w hipermarkecie uchwytu urządzenia ładującego telefon komórkowy w samochodzie.Komendant skusił się na uchwyt Sid 13-07-2006, ostatnia aktualizacja 13-07-2006 22:31Wniosek o ukaranie byłego komendanta skierowała do Sądu Grodzkiego w Nowym Sączu tamtejsza prokuratura. Ze względu na niewielką wartość przedmiotu sprawę potraktowano jako wykroczenie. Na razie nie wyznaczono terminu rozprawy.Pół roku temu obsługa hipermarketu Real w Nowym Sączu zatrzymała Marka H. Wysokiego rangą policjanta podejrzewano, że próbował wynieść wart 30 zł uchwyt do ładowarki samochodowej. Marek H. wyjął go z opakowania i schował do kieszeni. Przy kasie zapłacił tylko za zakupy, które miał w koszyku, ale za klips już nie. Obsługa kasy wezwała ochronę, która powiadomiła policję. Marek H. w końcu zapłacił za uchwyt, ale sprawę polecono wyjaśnić nowosądeckiej prokuraturze.Ta po przesłuchaniu świadków i analizie zapisów ze sklepowego monitoringu sporządziła wniosek o ukaranie byłego komendanta. - Z analizy nagrań z kamer przemysłowych można odczytać pewne charakterystyczne ruchy, które wykonuje obwiniony, świadczące, że jednak zabrał ten przedmiot. Potwierdzają je zeznania świadków - mówi Jan Górski, prokurator rejonowy w Nowym Sączu.Marek H. nie przyznał się do winy. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia lub nawet pozbawienia wolności. Sid

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA


Nieudolni , niewydolni , skorumpowani i wiecznie pijani :

www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3




Jak kombinował Górak :


poland.indymedia.org/pl/2006/01/18059.shtml



AKCJA GÓRAK - UBekistan w natarciu .
-
andrzy
2006/07/16 16:47:43
>> 62.233.214.98

A co to ma do rzeczy z podatkiem pogłównym i w ogóle z systemem podatkowym?

Czy tak ciężko jest wyrazić swoją opinię o zaproponowanych wyżej rozwiązaniach?
-
2006/07/16 22:22:30
Z tym "pogłównym" to nie jest tak do końca różowo jak piszesz.

Główną wadą takiego podatku przy założeniu , że płacą wszycy jest wysoki koszt ściągalności takiego podatku. Bo jak ściągniesz podatek od kogoś, kto deklaruje, że nic nie ma.

Musisz pamiętać, że co jest dobre dla Ciebie w danej chwili niekoniecznie jest dobre w każdej chwili. Dla Ciebie, tak jak i dla mnie taki podatek jest niezwykle korzystny w porównaniu do obowiązującej progresji podatkowej, ale co w przypadku gdy akurat ja albo Ty stracimy pracę a akurat potrzeby budżetu będą większe ?? Pójdziemy siedzieć za niepłacenie podatków ??

I jeszcze pozwole sobie przytoczyć ulubione powiedzonko przeciwników podatku pogłównego: "jeśli podatek pogłówny był w stanie doprowadzić do upadku Cesarstwa Rzymskiego to jak poradzi sobie z Polską"

Pozdrawiam
Dex2k

PS: jeśli masz taką możliwość to proszę usuń komentarze nie na temat.
-
Gość: , *.sttlwa.dsl-w.verizon.net
2006/07/17 05:58:49
"321,89 podatku miesiecznie" - jak to sie ma do podatku placonego teraz przez osoby zarabiajace minimalna place? Wydaje mi sie, ze podatek poglowny znaczaco by podwyzszyl podatki placone przez te grupe.

Lukasz
-
Gość: Lear, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/18 18:56:19
Byłem na jednym spotkaniu z Kluzą, na którym mówił, ni mniej nie więcej, jak wprowadzać pogłówne cichaczem, aby WE się nie kapły. Koleś gadał rozsądnie, mam nadzieję, że od razu mu ten rozsądek nie wyparuje po pierwszej wypłacie z budżetu państwa.

lear.blox.pl/html
-
mlody-inwestor
2006/08/09 12:51:03
Jestem zwolennikiem podatku liniowego. Co do likwidacji przymusu placenia do ZUS to sie zgodze pelnym sercem.
-
tomek.lysakowski
2006/08/18 17:33:24
Po pierwsze, nim do UE wleźliśmy, już były podatki progresywne, i gdyby nas teraz w UE nie było, też by pewnie były, więc bez sensu odpowiedzialność zwalać tu na struktury europejskie. Winni są chciwi politycy (racja, że nie tylko nasi)

Podatek pogłówny ma sens tylko wtedy, gdy likwidujemy wszelkie inne podatki i quasipodatki dochodowe (w tym rozdęte składki, za które płacący nie dostają nic, albo prawie nic). Znając pazerność rządzących nami na zmianę socjalistów z prawa i z lewa, obawiam się, że jakiekolwiek wprowadzenie pogłównego odbyłoby się przy równoczesnym zwiekszeniu stawek podatku dochodowego. Powiedzmy sobie szczerze: politycy to nie idioci, nie beda więc sobie sami opróżniali koryt. Bez względu na to, co obiecywali przed dojściem do władzy.

A co do ZUS-u, żaden prawicowy rząd składek tu nie zmniejszy, bo w pierwszej kolejności uderzyłoby to po kieszeniach babcie od Rydzyka, wyborczą ostoję prawicy. Uwielbienie niektórych bywających tu wyznawców Korwina dla triady Kaczyński-Lepper-Giertych tudzież wypływające z tego uwielbienia nadzieje są więc dla mnie po prostu niepojęte.

lysakowski.blox.pl
-
Gość: Viva, *.dsl.look.ca
2006/08/23 07:05:45
www.michaeljournal.org/wyspa.htm
-
Gość: , 220.231.124.*
2008/01/20 20:54:35
gaFaqk hi nice site thx peace.com
-
Gość: maestroo, 188.33.225.*
2010/01/21 18:32:05
Wpływy do budżetu państwa z podatku dochodowego od osób fizycznych należy pomnożyć przez 2, gdyż prawie połowę tych dochodów zatrzymują jednostki samorządu terytorialnego, czyli gminy, powiaty i województwa.

Obliczenia są więc mocno zaniżone.
Niepoprawny Wyborca w katalogu Gwiazdor