Biznes, Skuteczny Marketing, Mapy, Kalendarze, Starodruki, Produkty Reklamowe Pergamena
Blog > Komentarze do wpisu

Prowincjonalizm?

Ogromnego zaskoczenia doznałem wczoraj (może dlatego, że był to piątek trzynastego?) słuchając rano radiowej "Trójki". W środku sympatycznej audycji, którą prowadził niezwykły bonmociarz, Wojciech Mann, myśl dnia wygłosił niespamiętany przeze mnie z nazwiska profesor. Objawił on symbol, jego zdaniem, polskiej prowincjonalności, którego wyrazem jest największa liczba tłumaczeń na języki obce "Dzienniczka" siostry Faustyny Kowalskiej. Ów niestety nie zapamiętany przeze mnie z nazwiska profesor, któremu tą wiadomość przekazał znajomy, był szczerze zaniepokojony tym, że to nie np. Kinga Dunin (usposobienie takich bab jak ona poetycko określił Stanisław Michalkiewicz - "brzydkie kobiety o wypryskach zjełczałego tłuszczu na otyłych twarzach"), bądź Wisława Szymborska (wyborna poetka, oczywiście wyłączywszy pangieryki na cześć Stalina, Lenina i Partii w latach "błędów i wypaczeń"), są polskimi literatkami najczęściej i najchętniej tłumaczonymi pisarkami na języki obce.

Nie bardzo rozumiem na czym ten prowincjonalizm ma polegać, bo jeżeli najbardziej znana polska mistyczka i święta kościoła katolickiego jest tak chętnie tłumaczona i czytana za granicą, powinno to raczej świadczyć o światowości jej "Dzienniczka". Oczywiście, gdyby taka Kinga Dunin była najchętniej tłumaczoną polską pisarką świadczyłoby to z miejsca o "nowoczesności" i "postępowości" polskiej literatury i kraju jako takiego.

Naturalnie, zdziwiony tym nie jestem, że profesor w radiu wygłasza podobne mądrości, gdyż spustoszenie jakiego dokonał socjalizm w głowach wielu 'uczonych', tak trafnie nazwanych przez p. L. Dorna "wykształciuchami", jest przerażające. Jednak podobne poglądy są tylko "signum temporis", a po okresie odchyleń jest szansa na powrót do normalności.



Bowiem jak napisała w "Dzienniczku" siostra Faustyna Kowalska: "
Jeżeli wszystkie inne możliwości zawiodą, zatwardziałych grzeszników Bóg leczy spełniając ich pragnienia". Rozmaite elementy socjalizmu otaczają nas wszem i wobec (od przymusu ubezpieczeń po przymus szkolnej edukacji do 18 roku życia), zatem kiedy czarne proroctwa Nieustraszonych Łowców Komuchów się spełnią, a socjalizm (ukryty pod różnymi nazwami; najsłynniejsze to oczywiście "sprawiedliwość społeczna") zbankrutuje będzie normalność? Oczywiście, że nie, gdyż każdy człowiek tęskni za nieznanym i idealizuje przeszłe epoki. Najlepszym wyjściem jest uświadomienie sobie, jakimi prawami od lat rządzi się świat. I pogodzenie się z tym, dlatego, że skutecznie uniemożliwia to późniejsze rozczarowanie kwestiami, w które mogło sie wierzyć przez całe życie. Te odwieczne prawa są bardzo proste i dają się streścić następująco: pieniądz, pieniądz, pieniądz. To jest czynnik, który rządzi światem, a cała reszta (ideologie, kodeksy, wartości) to tylko poruszająca wyobraźnie przykrywka.

Oczywiście nie każdy musi to wiedzieć, bo znacznie wtedy wzrasta konkurencja na rynku tych uświadomionych. Naiwnych jest łatwiej przekonać, przestraszyć i w konsekwencji...ubezpieczyć.
sobota, 14 kwietnia 2007, andrzy

Polecane wpisy

  • Skarga i propaganda

    Nie będę się rozczulał nad własnymi enuncjacjami, gdyż ilość komentarzy jest poniekąd żałosna, a poziom zachowuje tylko ilość dziennych wejść. Rozumiem, że to w

  • Podatek pogłówy i system podatkowy

    Nowy minister finansów, Stanisław Kluza w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" tako rzecze: "Uważam, że dzisiaj likwidacja PIT jest niemożliwa. Przy

  • Dopłat i igrzysk

    Statystyki spadają, a w Polsce zmiana za zmianą. "Najpopularniejszy polski polityk", jak określają K azimierza Marciniewicza główne polskie media, m

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Niepoprawny Wyborca w katalogu Gwiazdor