Biznes, Skuteczny Marketing, Mapy, Kalendarze, Starodruki, Produkty Reklamowe Pergamena
sobota, 15 sierpnia 2009

Wyborca.blox.pl przestawia:

Dlaczego większość osób nie odnosi sukcesów w Marketingu Sieciowym?

"Wytrwałość przynosi pomyślny los." Paulo Coelho

Czego nie powiedział Tobie Twój sponsor? Każdy, kto kiedykolwiek rozpoczął swoją przygodę w marketingu sieciowym bez wiedzy jak to zrobić - popełniał te same błędy. Skutkiem czego było: spalenie oczywistych kontaktów, zniechęcenie, brak wiary w osiągnięcie celu, aż w końcu niezadowolenie i rezygnacja.

Problem istnieje jednak gdzie indziej. Problemem jest to, że traktujemy wszystko jako "problem" właśnie. A gdyby tak zamienić słowo "problem" na "wyzwanie"? Wyobraź sobie, że ustawiasz sobie swoje wszystkie sprawy jako "wyzwania" lub "sprawy do załatwienia". Potrafisz uzmysłowić sobie, o ile łatwiej się Tobie pracuje?

Donald Trump odpowiadając na pytanie dziennikarza co by zrobił, kiedy straciłby wszystkie swoje aktywa - powiedział: "marketing sieciowy". Dziennikarz nie uwierzył. Ale kiedy usłyszał, że Trump rzeczywiście mówi poważnie zaczął się zastanawiać kto jest bardziej szalony?

"Wytrwałość igłą wybuduje studnię"

Istotą marketingu sieciowego jest właśnie cierpliwość i wytrwałość. Pośpiech i chęć szybkiego zarobku, nie jest tutaj najlepszym sprzymierzeńcem. Codziennie jestem świadkiem, jak w ciągu od 2 do kilku miesięcy zwykli i normalni ludzie osiągają ponad 1000 zł regularnego miesięcznego pasywnego dochodu. Każdy z nich ma swój czas. Jeden zrobi to szybciej, drugi wolnej. Jaka jest jednak różnica między nimi, a tymi, którzy tego nie osiągają? Ci którzy osiągnęli sukces są oczywiście tylko: konsekwenti, wytrwali i cierpliwi. Wiedzą, że to, co robią ma sens i w dłuższej perspektywie przyniesie określone rezultaty.

Dlaczego jeszcze większość osób zaangażowanych w marketing sieciowy nie osiąga sukcesów?

Drugim podstawowym błędem, poza brakiem wytrwałości - jest brak chęci, aby się nieustannie dokształcać. Większość ludzi, po prostu nie uczy się od tych, którzy mają pożądane rezultaty. Większość ludzi nie szuka dodatkowej literatury. To, co otrzymali od sponsora - najczęściej nigdy nie zostało nawet pobierznie przejrzane. Nie wykorzystują szkoleń, które się dla nich organizuje. Nie czytają listów, które mogą przyśpieszyć ich biznes. Zawsze znajdą dobrą wymówkę, aby czegoś nie zrobić.

Będę z Tobą szczery. Ci ludzie sami sobie zamykają drogę do sukcesu w marketingu sieciowym.

To dziwne, że ludzie, kiedy w szkole została na nich wywarta presja, aby nauczyć się wiersza na pamięć lub rozwiązywania układu równań na matematyce, była dostatecznie zmotywowana, aby się tego nauczyć. Inaczej nie przeszliby do następnej klasy lub nie zdali nawet matury. W życiu jednak nie od razu widać, że się nie zdało egzaminu lub nie przeszło określonej drogi.

"Ludzie o wiele częściej uderzaliby się w palec, gdyby ból występował po tygodniu." Mikołaj Davilla

Czy znasz takich ludzi, którzy z zapałem zabierają się do nowego projektu? Z  błyskiem w oku realizują wyznaczone cele, są wytrwali i się nie poddają? Jednak, kiedy po miesiącu, dwóch lub trzech nadal nie widać rezultatu, odchodzą zrezygnowani, szukając czegoś innego - powtarzając ten sam schemat?

Dlaczego nie powtarzać takiego schematu - osób, którym się udało?

Podsumowując, aby osiągnąć sukces w marketingu sieciowym trzeba:

1. Być wytrwałym, cierpliwym i konsekwentym.

2. Wyznaczyć sobie cel i zrealizować go.

3. Nieustannie uczyć się od tych, którzy osiągneli sukces. Czytać literaturę dodatkową. Rozwijać i zdobywać więcej wiedzy, aby ją jeszcze skutecznie wykorzystać.

Chcesz teraz podjąć wyzwanie?

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Czy Ty też jesteś cierpliwym listonoszem?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że byłeś na świetnym filmie lub w doskonałej restauracji, a potem opowiedziałeś o tym przyjacielowi? Jest to reklama pocztą pantoflową. Firmy ją uwielbiają, ponieważ jest znacznie skuteczniejsza niż wszystkie formy reklamy, promocji i marketingu, jakie mogą kupić za pieniądze. Marketing sieciowy to stosowany przez firmy sposób wykorzystania potęgi poczty pantoflowej.

Potęgę marketingu siecowego (relacyjnego) widać na przykładzie Amazon.com. Wkrótce po uruchomieniu tej pionierskiej strony ludzie z Amazon.com wpadli na znakomity pomysł. Dlaczego nie płacić prowizji każdemu podmiotowi w internecie, który podeśle klientów do Amazon.com? Uruchomiono więc program zachęcający miliony posiadaczy stron internetowych, by umieszczali na nich linki do Amazon.com. Jeśli osoba odwiedzająca afiliowaną stronę kliknie link i ostatecznie dokona zakupu w Amazon.com, księgarnia płaci właścicielowi strony niewielką prowizję: 3-7% wartości zakupu. Program związał z księgarnią dziesiątki tysięcy minipartnerów, którzy widzą własny interes w sukcesach Amazon.com.

"Pieniądze to nie wszystko, ale akurat teraz wydaje mi się, że są tym, co naprawdę lubię."

Richard Rehnborg, były redaktor pisma "Success" w swojej książce "Wave Three: The New Era om Network Marketing" napisał:

[...] Rewolucja trzech fal rozpoczęła się ponad 50 lat temu, kiedy Carl Rehnborg wynalazł marketing sieciowy - system działalności gospodarczej, który miał ułatwiać każdemu chętnemu wejście w rolę przedsiębiorcy. Czasy takiego pierwotnego marketingu wielopoziomowego trwały 40 lat. Był to okres formowania się, który nazywam pierwszą falą. Fala druga przyszła w latach 80, kiedy komputery osobiste pozwoliły uruchomić firmę marketingu wielopoziomowego nawet we własnym garażu. Było to źródłem powstania wielu nowych firm.

Marketing sieciowy fali drugiej wciąż jednak sprawdzał się najlepiej w wypadku tych, którzy najmniej go potrzebowali - przedsiębiorców ukierunkowanych na agresywną sprzedaż. Dopiero fala trzecia, która właśnie się rozpoczyna, oferuje masom realistyczną obietnicę wolności finansowej. Dzięki nowym systemom i technologiom fala trzecia pozwala przeciętnym ludziom - a nie tylko supersprzedawcom - cieszyć się owocami przedsiębiorczości, unikając wielu jej trudów.[...]

Z upływem lat podejmowaliśmy się z żoną najróżniejszego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, ale marketing sieciowy stał się jednym z naszych największych sukcesów. Nie mamy żadnych kosztów ogólnych. Żadnego długu. Utrzymujemy potężny strumień dochodów, nikogo nie zatrudniając. Nie mamy nawet sekretarki. Interes jest całkowicie przenośny - mam na myśli to, że mogę prowadzić działalnoś z domu, w szlafroku kąpielowym, a także przez telefon komórkowy z samochodu albo za pośrednictwem skrzynki pocztowej na Tahiti. Wad właściwie nie ma. A dochód jest pasywny.

Kiedy ktoś mnie pyta dziś, czy jestem zaangażowany w marketing sieciowy, odpowiadam dźwięcznym: "Oczywiście!"

Nie znam Twoich doświadczeń z firmami prowadzącymi marketing sieciowy, ale moje doświadczenia są naprawdę fantastyczne! Kiedy dochody zaczynają płynąć, czujesz się tak, jakby na Twoim podwórku wybudowano szyb naftowy. Zyski pompuje się bez przerwy. Gdy patrzę teraz wstecz, zastanawiam się, jak mogłem przez tyle lat lekceważyć tak wspaniały pomysł na pieniądze? I smuci mnie myśl. że te same błędne wyobrażenia powstrzymują dziś wielu bystrych, rozsądnych i inteligentnych ludzi.

Co właściwie trzeba zrobić, aby odnieść sukces w trzeciej fali marketingu sieciowego?

Najpierw powiem Tobie, czego nie musisz robić. Nie będziesz nikomu dostarczał żadnych produktów. Jeśli chciałbyś chodzić od drzwi do drzwi, zachwalając towar, to przeżyjesz rozczarowanie. Firmy trzeciej fali marketingu sieciowego nie działają w ten sposób. Co będziesz robił? Po prostu opowiesz paru ludziom, jak oferowane przez organizacje produkty polepszyły jakość Twojego życia. Potem, po wykonaniu niewielkiej ilości łatwej pracy papierkowej, oni sami będą już zamawiali te produkty bezpośrednio w firmie, dzwoniąc na bezpłatny numer. Lub odwiedzając sklep internetowy. Firma wyręczy Cię nawet w dostawie.

Nie będziesz musiał uczestniczyć w niezliczonych nudnych wieczornych spotkaniach. Jeśli chciałbyś poświęcać dwa lub trzy wieczory tygodniowo na udział w nudnych zebraniach, to zapewne nie spodoba się Tobie ta działalność. Co będziesz robił? Po prostu udostępnisz ludziom zainteresowanym opowiadaniem jedną z opracowanych przez organizację przekonujących materiałów wideo, a one wykonają za Ciebie całą robotę.

Nie będziesz intensywnie zajmował się sprzedażą bezpośrednią. Jeśli kochasz sprzedawać, radzić sobie z poważnymi wyzwaniami, jeśli żyjesz po to, aby przeżyć dreszczyk emocji związany z momentem dobicia targu - to przykro mi, ale mam dla Ciebie niedobre wieści. Zapewne lepiej sobie poradzisz sobie w jednej z tych staroświeckich firm marketingu sieciowego, w której trzeba znaleźć 50 albo 100 klientów, żeby zarobić jakieś przyzwoite pieniądze. W firmach trzeciej fali marketingu sieciowego (relacyjnego) wystarczy tylko kilku nowych klientów miesięcznie, aby wkroczyć na drogę do sukcesu.

Na naszej planecie żyje 6 miliardów ludzi. Jak sądzisz, czy zdołasz znaleźć co miesiące dwie osoby zainteresowane stworzeniem sobie dodatkowego strumienia dochodu?

Dochody jakie chcę tu pokazać, są całkiem innego rodzaju. Bedą napływać trwałym strumieniem być może nawet przez całe lata. Zwykli pracownicy mają na ogół trudności z wyobrażeniem sobie takich strumieni dochodów zasilających ich portfele. My jednak, żyjąc w świecie marketingu sieciowego, widzimy je na co dzień. Największym walorem świata marketingu sieciowego jest styl życia.

Dla mnie przynajmniej pieniądze nie są tu najważniejsze. Chodzi o styl życia. I tak na przykład czas, jaki poświęcam rano na to, by dotrzeć do buura, wynosi 26 sekund (wiem, bo właśnie to zmierzyłem). Oszczędzam przynajmniej godzinę dziennie na dojazdach do pracy. Jest to dodatkowa godzina, którą mogę sprzędzić z rodziną. To coś, czemu nie można przypisać ceny. Kiedy jesteś szefem, sam ustalasz zasady ubierania się w biurze. Ja pracuję w dresie. Kiedy rozmawiam przez telefon (na tym w większości polega moja praca), ludzie nie widzą, jak wyglądam. I to mi się podoba. W moim domu nie ma biurowych intryg. I rzecz niezwykle ekscytująca: w świecie marketingu sieciowego - inaczej niż w zwykłym świecie pracy - nie ma ograniczeń wielkości zarobków. Niewiele można stracić, a zyski mogą być ogromne. To dobry układ. Złoto czeka na wytrwałych.

Czy Ty też jesteś cierpliwym listonoszem?

Myślałeś już o tym jak uzyskać dodatkowy strumień dochodów?

Robert Allen - "Jak pomnożyć źródła swoich dochodów?"

piątek, 07 sierpnia 2009

Wyborca.blox.pl przedstawia:

Moi znajomi w szoku, czyli

Jak zarobiłem 488,65 zł w ciągu 72 godzin?

Jak są to potężne pieniądze? Jak można jednak obliczyć ich wartość? Tylko zwrotem z inwestycji! A ile on wynosił?

Dokładnie 393,59%!

Aby coś otrzymać, trzeba coś dać, tak? Jeśli chcemy zarabiać nie pracując, musimy najpierw pracować nie zarabiając?

Hmm.. Niekoniecznie.

O jakich pieniądzach chcesz teraz rozmawiać?

W ciągu pierwszych 24 godzin miałem już w kieszeni 164,30 zł. Przepraszam, 262,10 zł. Kolejne 24 godziny przyniosły mi kolejną gotówkę. Łącznie, po 48 godzinach w moim portfelu znalazło się już 320,96 zł!

Wymagało to ode mnie:

1. Inwestycji 99 zł*

2. Odwiedzenie kilku znajomych.

3. Podczas porannego spaceru zajście do kilku sklepów.

4. Poinformowanie na GG kilku znajomych**

*Mogłem też wydać na to 3 razy mniej - 30 zł, ale jak w coś wchodzić, to już na całego, prawda?

**A co z Facebookiem, Blipem, Twitterem, Last.Fm, MySpace, YouTube? Ale tu jest małe zastrzeżenie. Nie wolno się promować wprost! Zawsze chętnie dzielić się wiedzą i być umiarkowanym.Ludzie przecież kupują od tych, których lubią, ufają i znają. Ludzie nie lubią natrętów i nie ufają tym, których nie znają. Czy zaczynasz dostrzegać jakie to wszystko proste? Oczywiście, jeśli przestrzega się pewnych zasad.

O tych zasadach opowiada między innymi Piotr Majewski tutaj.

Moi znajomi są w szoku. Piszą do mnie, że to wręcz niewiarygodne, że mogłem zarobić prawie 500 zł w ciągu 3 dni! Prawdopodobne. Wystarczyło do tego tylko 28 zamówień. Jestem w 100% pewny, że takiego wejścia jest w stanie dokonać każdy. Każdy? Tak. Każdy, kto tego chce. A Ty chcesz zarobić 488,65 zł albo więcej w ciągu 3 dni?

Motto mojego bloga brzmi: "Okazje nigdy nie przychodzą do tych, którzy czekają... One są zdobywane przez tych, którzy mają odwagę zaatakować."

Zaatakuj więc! Pokaż, że jesteś lepszy ode mnie! Możesz zacząć pisząc do mnie tutaj.

Śmiało!

BTW Dzięki za uporządkowanie wiedzy Jacek!

PS. Byłbym zapomniał. W jaki sposób 320,96 zł urosło do 488,65 zł? Wystarczyło już tylko 6 zamówień. Tak, tylko 6. Wystarczyły 2 h rozmowy z 3 osobami na GG. To interesujące, poraz kolejny doświadczam, że im dalej jestem w moich poczynaniach tym jest mi łatwiej.

A minęły dopiero 3 dni...

czwartek, 06 sierpnia 2009

Jakie jest najważniejsze narzędzie w Marketingu Sieciowym?

środa, 05 sierpnia 2009

Jednak nie zarobiłem tych 164,30 zł w 24 godziny!

2 dni temu napisałem tekst "Jak zarobiłem 164,30 zł w ciągu 24 godziny?". Wiele osób uznało, to za mało imponujący wynik. Niestety, nie są to jeszcze duże pieniądze, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?

Stało się jednak coś, czego nikt, łącznie ze mną się nie spodziewał. Nie zarobiłem tych 164,30 zł! Okazało się, że kiedy jeszcze raz podliczyłem moje przychody wyszło coś, co mnie zdumiało. Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale tak się stało.

Zarobiłem 262,10 zł w 24 godziny! Dlaczego, więc niesiony satysfakcją obliczyłem niewłaściwy wynik? Po prostu nie sprawdziłem dodatkowych promocji, które trwają tylko do końca sierpnia (co 2-3 miesiące jednak są nowe) i zbyt szybko stworzyłem wspomniany tekst. Kolejne 24 godziny zajęło mi zrozumienie mojego wyczynu.

Jak można nie polubić tak łatwego sposobu zarabiania pieniędzy? A może to wcale nie jest takie łatwe jak się czyta? Prawda jest taka, że wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Prawda jest jeszcze taka, że trzeba się do tego przekonać samemu. Niektórzy mogą powiedzieć, że się do tego nie nadają. Dlaczego osądzają się z góry? Naprawdę tylko na to ich na to stać?

  - W to nie mogę uwierzyć! - powiedziała Alicja
- Nie możesz? - spytała królowa głosem, z którego
przebijała litość - spróbuj raz jeszcze: zrób
głęboki wdech i zamknij oczy.

Alicja roześmiała się.
- Nie warto próbować. Tylko głupcy wierzą,
że rzeczy niemożliwe mogą zdarzyć się naprawdę.
- Myślę, że po prostu brakuje Ci doświadczenia
- powiedziała królowa. Gdy byłam w twoim wieku,
ćwiczyłam przynajmniej pół godziny dziennie.
Ach, czasami udawało mi się uwierzyć w sześć
niemożliwych rzeczy już przed śniadaniem.
Dziś widzę, że większość tego, co sobie
wyobrażałam, stało się rzeczywistością.
Dzięki temu zostałam królową."

/Przygody Alicji w Krainie Czarów/

Zdobyłem szybko 6 kolejnych zamówień i łączny zarobek na czysto: 320,96 zł. Znowu się coś nie zgadza w obliczeniach? Ty razem przeliczyłem właściwie. W końcu, to moje pieniądze.

poniedziałek, 03 sierpnia 2009

Jak zarobiłem 164,30 zł w ciągu 24 godzin?

Dlaczego taki tytuł? Jan Fijor, autor książki "Jak zostałem milonerem?" odpowiedział na pytanie dlaczego tak zatytułował książkę: "Ponieważ nie chciałem się wydać śmiesznym. Jak Ci którzy piszą jak coś zrobić, mimo że tego w życiu nie zrobili".

Mam taki sam motyw. Chcę opisać jak czegoś dokonałem, a nie tylko jak można to zrobić. Wydaje się być to uczciwsze, nie sądzisz?

Larry Winget powiedział: "Nie bierz pod uwagę czyjegoś zapracowania. Ani jego aktywności. Bierz pod uwagę to, czego dokonał. Znaczenie ma nie tyle, czym się ludzie zajmują, ale czego w tej dziedzinie dokonali."

Nie powiem teraz Tobie też żebyś zaczął robić to samo co ja. Nie będę Cię też przekonywał, że jeśli postąpisz dokładnie z poniższą instrukcją zyskasz takie same korzyści jak ja. Nie mam też ochoty z entuzjazmem przyśpieszać Cię do tego kroku. Wiem, że jesteś bystry i będziesz wiedział co zrobić zaraz po przeczytaniu mojego tekstu.

Przejdźmy zatem do rzeczy. Postanowiłem dorobić trochę grosza i po znalezieniu kilku możliwości wybrałem tą, która - według mojego postanowienia - w ciągu 24 godzin pozwoliłaby mi na otrzymanie do ręki żywej gotówki.

Parafrazując pewną prezenterkę: Nie zawsze udaje się zrealizować nasze plany. Co zrobić żeby się udało? Na pewno potrzebna jest wiedza jak to zrobić. Co jeszcze? Człowiek od zawsze szuka zapachu dla siebie. Chce go schwytać i nazwać. Znacznie łatwiej mają Ci, który posiadają "nos" do interesu. Nie chcę powiedzieć, że ja go mam i się z nim urodziłem. Mój niezwykle kuty na cztery nogi znajomy twierdzi, że nie każdego stać na wytrwałość i potrzebna jest do tego tzw. "ikra" - czyli to jak zostałen wychowany, to jak postrzegam rzeczywistość, to czy jestem gotów być konsekwentym mimo setek niepowodzeń.

A wracając do pieniędzy. Z nienacka mój przyjaciel z liceum napisał do mnie, że chcę abym wstąpił do pewnego Klubu. Kiedy zapytałem o szczegóły - odpowiadając ogólnikami poprosił mnie abym mu zaufał. Wyjaśnił, że z czasem wszystko pojmę. A ja przecież nie mogę jednak czekać! Czas to pieniądz. Z każdą minutą nie zarabiam lub zarabiam. Hmm.. Potrzebuję grosza. Wchodzę w to na całego!

Zapisałem się do tego Klubu. Dostałem starter i od razu tym zachęcony, dziarsko przystąpiłem do dzieła. A że jestem z natury człowiekiem, który lubi niemałym wysiłkiem osiągnąć duże rezultaty - poprosiłem o pomoc mamę. Ta po powrocie z pracy okazało się, że zebrała 11 zamówień w ciągu 1 godziny przerwy na obiad.

Miałem odroczone 2 dni na zapłacenie za moje sympatyczne i podręczne narzędzie pracy - czarny jak bez starter. Nie dość więc, że dzięki temu miałem go już spłaconego - to dodatkowo zarobiłem 11,55 zł. Ale biznes, żeś wymyślił - słyszę Twój głos. Tak? To czytaj dalej.

Podsymowując, w ciągu 1 godziny rozmowy mojej mamy ze znajomymi w pracy spłaciłem to, z czym miałem popracować. Zarobiłem 11,55 zł. Pokaż mi pracę, którą dostaniesz od ręki i w której płacą 11,55 zł za godzinę rozmowy ze znajomymi o perfumach. Minęła zatem 1 godzina. Przede mną jeszcze 23h a jeszcze nic nie zrobiłem!

Zacząłem więc przeglądać stronę internetową tego Klubu i znalazłem na niej ciekawy program motywacyjny. Policzyłem swoje zamówienia i okazało się, że już się na niego załapałem! Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem. W ciągu 1 godziny zarobiłem 11,55 zł i 53,75 zł dodatkowych pieniędzy! Łączie 65,30 zł w ciągu 60 minut! Pokaż mi proszę pracę, w której zarobisz 65,30 zł za 1 h pracy.

Cóż, pomyśałem - skoro mi tak dobrze idzie, mimo że jeszcze tak naprawdę nie zacząłem - to, co się stanie kiedy już sam zaproponuję komuś kupno u mnie markowego produktu prosto od producenta. do którego miałem dostęp?! Istne szaleństwo! Zaczyna się robić bardzo ciekawie.

Każdy z nas ma tylko 24 godziny w ciągu dnia. Każdy z nas poświęca najprawdopodobniej minimum 6-8 godzin na sen. Jim Rohn powiedział

  'Uczyń odpoczynek koniecznością, a nie celem. 
Odpoczywaj jedynie tak długo, by zebrać siły'

Kierując się tym jestem więc zwolennikiem włoskiej sjesty. Od 24 godzin odejmuję jeszcze 4 godziny na odpoczynek aby zebrać siły. Zostaje mi 12 godzin minus 1 godzina, w ciągu której zarobiłem już 65,30 zł. W sumie 11 godzin, aby zarobić drugie tyle albo więcej. 11 to dobra liczba - miałem taki numer w dzienniku. 11 zamówień już miałem w kieszeni. 11.00 godzina była na zegarze. Najlepszy czas aby odwiedzić znajomych.

O 12.30 byłem już spowrotem w domu z następnymi 11 zamówieniami. Każdy z moich znajomych brał nawet po 2-3 kiedy dowiedział się jak niską cenę mogę mu zaproponować. Podsumowując więc to wszystko miałem 22 zamówienia i 164,30 zł w kieszeni czystego zysku. Całkiem miło jak na 2 godziny przyjemnie spędzonego czasu wśród znajomych, nieprawdaż?

Złożyłem moje zamówienia na 22 produkty. Zrobiłem to jeszcze przed godziną 13.00 i następnego dnia rano miałem to, co zamówiłem. Nie minęły 24 godziny a ja w ciągu około 180 minut zarobiłem na czysto 164,30 zł. Pewnie zastanawiasz się czy zapłaciłem od nich podatek. Otóż nie, ponieważ według polskiego prawa sprzedaż poniżej 1000 zł miesięcznie nie jest opodatkowana. Miałem więc w rękach 164 złote i 30 groszy, a to był dopiero pierwszy dzień..

Najprostszym sposobem aby osiągnąć taki sam efekt jest powtórzenie czegoś, co ktoś już zrobił.

Ufam, że Cię zainspirowałem. Jutro napiszę jak zarobiłem 320,96 zł w ciągu 48 godzin. Do zobaczenia!

Chciałbyś powtórzyć mój wyczyn? Chciałbym tylko jeszcze Tobie powiedzieć, że wystarczy zarejestrować się tutaj. Rejestracja jest darmowa! Pamiętaj, wiem, że jesteś teraz w pełni władz umysłowych. Podejmiesz najlepszą dla siebie decyzję. Ważne jest jeszcze coś. Martin Luter napisał: "Jakże szybko nie teraz staje się nigdy". Gdybym nie znał tych słów - nie zaufałbym przyjacielowi. Jak nie teraz to kiedy?

A propos.. Ten program motywacyjny działa tylko do końca sierpnia.

Oprócz niego są też inne.. dla multiaktywnych jak ja - czyli takie, które kończą się np. po 2 miesiącach, ale są też i stałe.

PS. Aby śledzić moje dalsze poczynania, które z przyjemnością opiszę, już teraz zamów newsletter mojego bloga. Sądzę, że warto, a Ty?

piątek, 31 lipca 2009

Kredo optymisty

Obiecaj sobie, że

Będziesz tak silny, że nic nie zmąci Twojego spokoju ducha.

Będziesz rozmawiał o zdrowiu, szczęściu i dobrobycie z każdą osobą, którą spotkasz.

Postarasz się, żeby każdy Twój przyjaciel poczuł się wyjątkowy.

Będziesz tryskał optymizmem i szukał dobrych stron każdej sytuacji.

Będziesz zawsze myślał o najlepszym, pracował dla najlepszych i oczekiwał najlepszego.

Będziesz tak samo entuzjastyczny wobec sukcesów innych ludzi, jak wobec własnych.

Zapomniasz o błędach z przeszłości i skupisz się na tym, co chcesz osiągnąć w przyszłości.

Zachowasz pogodę ducha bez względu na okoliczności i obdarzysz uśmiechem każdego, kogo spotkasz na Twojej drodze.

Skupisz się na udoskonalaniu siebie tak bardzo, że nie będziesz miał już czasu na krytykowanie innych.

Będziesz zbyt pogodny, żeby się martwić, zbyt szlachetny, żeby się złościć, zbyt silny, żeby się bać i zbyt szczęśliwy by myśleć o kłopotach.

Będziesz myślał dobrze o sobie i ogłaszał ten fakt całemu światu - nie głośnymi słowami, lecz wspaniałymi czynami.

Będziesz żył w przekonaniu, że cały świat jest po Twojej stronie, jeśli tylko pozostaniesz wierny temu, co jest w Tobie najlepsze.

"Kredo optymisty" zostało opublikowane poraz pierwszy w 1912 roku, w książce Christiana D. Larsona zatytułowanej "Your Forces and How To Use Them". Skróconej wersji "Kreda.." używają członkowie Optimist International - międzynarodowej grupy ludzi, który zmieniają świat na lepsze.

PS. Wizualizacja Kreda Optymisty w języku angielskim - kliknij tutaj.

czwartek, 30 lipca 2009

Jak działa Wszechświat?

"Jeżeli dziś rano obudziłeś się bardziej zdrowy niż chory, jesteś większym szczęśliwcem niż milion ludzi, którym nie uda się dożyć końca tego tygodnia.

Jeżeli w Twojej lodówce jest jedzenie, masz w co się ubrać, gdzie mieszkać i spać, jesteś bogatszy niż 75 procent ludzi na świecie.

Jeżeli masz pieniądze w banku lub portfelu, należysz do 8 procent najbogatszych ludzi na świecie.

Jeżeli chodzisz z podniesioną głową, masz uśmiech na twarzy i jesteś naprawdę wdzięczny za wszystko co posiadasz, jesteś szczęśliwcem, ponieważ większość ludzi tego nie robi, mimo że by mogła."

Autor nieznany.

"Każdy, kto zajmował się poważnie pracą naukową w dowolnej dziedzinie, wie, że nad wejściem do bram świątyni wiedzy wyryte są słowa:

Musisz mieć wiarę."

Max Planck,

laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1918 r.

wtorek, 23 czerwca 2009

Bezpłatny Kurs Network Marketingu:

Zgadzam się z Polityką Prywatności

niedziela, 14 czerwca 2009

Co to jest MLM?

W gruncie rzeczy istnieją tylko trzy podstawowe sposoby dostarczania produktów.

  1. SPRZEDAŻ DETALICZNA. Człowiek idzie do sklepu i coś kupuje.
  2. SPRZEDAŻ BEZPOŚREDNIA. Przeważnie (chociaż nie zawsze) dotyczy polis ubezpieczeniowych, sprzętu kuchennego (...), kosmetyków, pojemników...
  3. MARKETING WIELOPOZIOMOWY. Nie wolno mylić tej metody z dwiema poprzednimi.

Czwartą metodą marketingu, często dodawaną do tej listy jest sprzedaż wysyłkowa. Piątą metodą, która często bywa mylona z MLM, jest sprzedaż piramidkowa. ALE PIRAMIDY SĄ NIELEGALNE! Jeśli produkt nie dociera do odbiorcy, to jak można to w ogóle nazwać "marketingiem", nie mówiąc już o "marketingu wielopoziomowym". Może są to spółki wielopoziomowe, ale na pewno NIE JEST TO MARKETING!

Wiele obiekcji, jeśli chodzi o przystąpienie do marketingu wielopoziomowego, wynika stąd, że ludzie nie dostrzegają różnicy między MLM a sprzedażą bezpośrednią. Ta dezorientacja jest zrozumiała, gdyż najbardziej znane spółki MLM należą do Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej. Pewne cechy odróżniają MLM od firm handlu detalicznego i firm sprzedaży bezpośredniej. Podstawowa polega na tym, że w MLM prowadzisz interesy dla siebie - ale NIE OSOBIŚCIE!

Najczęściej spotykanym błędem w myśleniu o MLM jest przekonanie, że aby odnieść sukces, musisz sprzedawać detalicznie. Możesz sprzedawać, jeśli chcesz lub jeśli takie są wymagania podjętego przez ciebie programu, ale jeśli pragniesz mieć większe dochody, to prawdziwy sukces zależy od budowania organizacji. WAŻNA UWAGA. Niechaj sprzedawanie produktów będzie naturalnym rezultatem budowania organizacji. Usiłując robić to wszystko na odwrót, wiele osób częściej ponosi porażkę, niż osiąga sukces - próbują budować organizację, kładąc nacisk na sprzedawanie.

Inna nazwa MLM to "marketing sieciowy" (ang. Network marketing). Gdy budujesz organizację, w rezultacie budujesz sieć, za pomocą której możesz dostarczać swoje produkty. Aby zbudować DUŻĄ, ODNOSZĄCĄ SUKCESY STRUKTURĘ, musisz zachować RÓWNOWAGĘ. Musisz sponsorować i nauczać ludzi zasad MLM, a zarazem tworzyć bazę klientów, sprzedając detalicznie swoim sąsiadom, znajomym i rodzinie.

Nie próbuj przekonywać do tego programu całego świata. Pamiętaj, marketing sieciowy czy MLM polega na budowaniu organizacji, w której mnóstwo dystrybutorów sprzedaje niewiele. To dużo lepsza sytuacja, niż kiedy kilka osób stara się robić wszystko.

Całość artykułu tutaj.

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Niepoprawny Wyborca w katalogu Gwiazdor