Biznes, Skuteczny Marketing, Mapy, Kalendarze, Starodruki, Produkty Reklamowe Pergamena

Biznes i Ekonomia

środa, 11 sierpnia 2010
czwartek, 13 maja 2010

ANDRZEJ GOŁĘBIEWSKI przedstawia:

"Czym tak naprawdę jest MASA KRYTYCZNA w biznesie?"

Ostatni artykuł pt. ""Jak zbudować zaufanie i silną relację w biznesie?" zachęcił mnie do kontynuacji  istotnego wątku związanego z biznesem. Nie jest ważne w jakiej branży działa Twoja firma. Jednak istnieje tylko pewien okres, w którym Ci, którzy są samym początku głwałtownej ekspansji przedsiębiorstwa, najwięcej na tym zarobią.

Ten okres nazwya się MASA KRYTYCZNA. Czym tak naprawdę jest ?

Można to porównać do wejścia spółki na giełdę. Najwięcej zarobią zawsze Ci, którzy nabyli udziały firmy, w fazie tuż przed rozpoczęciem jej niepohamowanego rozwoju czyli de facto zanim ktokolwiek usłyszał o emisji akcji.

Zapraszam do wypełnienia ankiety na www.MasaKrytyczna.tk.

środa, 28 kwietnia 2010

ANDRZEJ GOŁĘBIEWSKI przedstawia

"Jak zbudować zaufanie i silną relację w biznesie?"

czyli jaki jest największy sekret robienia interesów oraz jakie są 4 najczęstsze typy osobowości, które przedsiębiorcy ignorują w rozmowach biznesowych?

Kiedy ostatnio po raz kolejny zadawałem sobie to pytanie i szukałem najlepszej odpowiedzi dla siebie, stwierdziłem że byłbym strasznym samolubem, gdybym nie podzielił się tym, co mnie ostatnio spotkało. Wiele nieporozumień między nami bierze się właśnie z niezrozumienia osobowości drugiego człowieka. Jak nie popełniać błędów w relacjach, przede wszystkim biznesowych?

Istnieje pewne przeświadczenie, że wszyscy ludzie są tacy sami, każdy ma równe prawa i każdego należy traktować jednakowo. Każdy kto przejawia takie założenie rozpoczynając swój własny biznes, jest na wspaniałej drodze do schrzanienia nawiązanych relacji.

Aby odnieść sukces w biznesie, należy nauczyć się odpowiednio rozmawiać z ludźmi. Ten krótki artykuł odpowie na pytanie "Jak to się robi?"

Po pierwsze, istnieją 4 podstawowe typy osobowości.

Ale zanim o nich napiszę wiesz już, mój drogi czytelniku,

Jaki jest największy sekret handlu?

Nie mogę przecież od razu tego zdradzić. Na pewno nie za darmo. Nie zrozumiesz największego sekretu handlu, jeśli nie będziesz wiedzieć jak zbudować zaufanie i silną relację w biznesie.

Cóż to za typy osobowości?

REKIN, DELFIN, WIELORYB, JEŻOWIEC

(Shark, Dolphin, Whale, Urchin)

1. Rekin to osoba, która jest zmotywowana do działania przez pieniądze, wolność oraz uznanie swojej osoby. O jak bardzo świat potrzebuje rekinów! Powiedzenie "rekiny biznesu" to właściwe określenie, ponieważ osoby, które przejawiają takie skłonności są motorami napędowymi w każdym przedsięwzięciu. Najczęściej rekiny zostają świetnymi sprzedawcami i uwielbiają siebie w tej roli.

Takie osoby są gruboskórne, co znaczy, że nie przejmują się tym co inni o nich mówią i myślą. Poza tym są bardzo ambitne i agresywne. Rekiny nie interesują się szczegółami, są niecierpliwe oraz nierzadko mogą być irytujący. Jeśli chcemy, aby osoba, która ma w sobie najwięcej pierwiastka rekina, podjęła się naszego biznesu - musimy zwracać największą uwagę na to, co dla niej jest najważniejsze.

2. Delfin jest motywowany do działania wszystkim co jest związane z dobrą zabawą, wszystkim co może być nowe i wywołać ekscytujące przeżycia. O jak wspaniałe są delfiny! Mają wielu znajomych i są niezwykle popularni. Są bardzo wylewni i charyzmatyczni. Wiele osób nieświadomie zaczyna ich podziwiać. Mimo, że poza tym są bardzo niezorganizowani, ze wszystkim spóźnieni, nie obejmują uwagą szczegółów. Ubierają się w modne ciuchy i rzucają się w oczy w tłumie.

Moim ulubionym przykładem delfina, jest mój przyjaciel ze studiów, z którym mieszkałem w akademiku 9 miesięcy. Niesamowity człowiek pełen energii, mający nieprzeciętne powodzenie wśród płci pięknej i miłośnik wszelkiej maści dobrych imprez. Całkowite ucieleśnienie definicji delfina!


3. Wieloryba najbardziej motywuje pomaganie i służenie innym. Są to ludzie z misją i chcieliby zmieniać świat, są bardzo współczujący, cierpliwi, troskliwi, uprzejmi i życzliwi. Któż z nas nie uwielbia wielorybów? Wieloryby są mniej zainteresowane tym jak szybko zostanie coś wykonane, a bardziej jak dobrze zostanie to zrobione.

Ci ludzie są często nieśmiali, lękliwi oraz mogą być bardzo emocjonalni. Ubierają się dosyć konserwatywnie i jeśli chcemy, aby podjęli się jakiegoś zadania - musimy koncentrować się na tych kwestiach, które są dla wieloryba bardzo ważne.


4. Jeżowiec, to osoba która jest techniczna. Zawsze zadaje mnóstwo pytań. Dobra organizacja jest jej podstawową zasadą aktywności. Jeżowce, potrzebują analizować szczegóły, wgryzać się w istotę wyzwań, nawet kiedy ich one nie obchodzą. Po prostu chcą wszystkich informacji i potrzebują ich, aby żyć.

Takie osoby często nie podejmują akcji, ponieważ uważają, że nie są w 100% przygotowane do niej. Są przeładowane informacjami, z którymi nie robią użytku. Ubierają się zgrabnie i ładnie, lecz preferują bardziej wygodne odzienie niż modne.


W każdym z nas tkwi jedna lub dwie dominujące osobowości. Kiedy jednak rozmawiamy w interesach, zauważmy że nie powinniśmy zalewać szczegółami osób, które nie zwracają uwagi na detale, opowiadali o pieniądzach, kiedy kogoś interesuje najbardziej służenie innym albo proponowali dobrą zabawę osobom nieśmiałym.

Zawsze należy odkryć, co motywuje Twojego rozmówcę do działania.

a) pieniądze? - rekin

b) dobra zabawa? - delfin

c) pomoc i służenie innym? - wieloryb

d) nowe technologie, kwestie techniczne? - jeżowiec

JAK TO WYKORZYSTAĆ?

A teraz obiecany największy sekret handlu, który w połączeniu z typami osobowości daje nam potężną przewagę nad każdym, kto strzela w ciemno i błądzi po omacku.

"Dowiedz się tego, czego facet/kobieta chce, a później pomóż im to osiągnąć"

W jaki sposób dowiedzieć się tego, czego Twój interlokutor chce?

Zadać mu pytania! Co, kochany człowieku, chciałbyś dostać, co chciałbyś osiągnąć, czego potrzebujesz, o czym marzysz?

Innymi słowy - DLACZEGO właśnie miałby podjąć współpracę właśnie z Tobą, dodatkowo pokazując mu, że Ty jesteś nim zainteresowany.

Sekretm handlu jest autentyczne i żywe zainteresowanie drugą osobą.

Słyszę już Twoje pytania i szyderstwa - o ile dotrwałeś do tego fragmentu - co takiego? Czekałem na coś specjalnego, coś co przeniesie mnie na wyższy poziom mojej wiedzy - a Ty serwujesz mi starą zasadę, którą każdy zna.

Co z tego, że zna - jak nie używa?

Myślę, że jeśli połączysz te dwie PROSTE metody w swoim codziennym działaniu, rozmawianiu z ludźmi i robieniu z nimi różnych interesów - wyjdziesz na tym tysiąc razy lepiej, niż dotychczas.

Poza tym, jak powiedział Emerson:

"Życie jest zbyt krótkie, aby zabrakło w nim miejsca na uprzejmość."

poniedziałek, 15 marca 2010

Czy to możliwe?

No pewnie :)

W ostatnim wpisie zastanawiałem się, kiedy wiedza o marketingu wielopoziomowym będzie w sposób profesjonalny przedstawiana na polskich uczelniach. Mimo, że to, co znajduje się poniżej nie jest do końca to spełnieniem słusznego postulatu o szerszej edukacji w tym zakresie, ale przecież prawie każdy Polak ma już dostęp do internetu i spokojnie może znaleźć w tej tematyce garść wartościowych informacji.

Bez lania wody i ściemy, ale przede wszystkim odsączone ze stereotypów.

Dziś właśnie taka garść wiadomości.

Mimo, że Piotr przedstawia temat networku trochę przez pryzmat swojej firmy uważam, że warto nagrodzić jego wystąpienie umieszczeniem na moim blogu :)

środa, 23 września 2009

Wyborca.blox.pl przedstawia:

Jakie masz zdanie o MLM? Wg Piotra Majewskiego

Jakie masz zdanie o MLM, Network Marketingu, Marketingu Sieciowym, Systemach Wielopoziomowych? Jeśli należysz do większości polskiego społeczeństwa to masz zdanie negatywne lub skrajnie negatywne.

Zakładam jednak, że masz otwarty umysł. To jest dział tylko dla takich osób. To jest dział dla osób, które nie obstają na siłę przy swoich opiniach niezależnie od FAKTÓW.

Czym jest MLM?

To jedna z nazw wielopoziomowego systemu wynagradzania. Idea MLM opiera się na zasadzie wynagradzania partnerów za osiągnięcia innych partnerów, których oni bezpośrednio zasponsorowali (2 poziom) i których szkolą, oraz za osiągnięcia partnerów, których Ci z 2 poziomu zasponsorowali.

W tym momencie muszę wytłumaczyć pojęcie sponsorowanie. W terminologii MLM zasponsorować kogoś oznacza zachęcić go osobiście do wzięcia w udziału w danym programie. Innymi słowy jeśli ktoś z Twojego polecenia - tzn. przez Twój link (zobacz polecanie) - wejdzie na stronę www.cnebpoints.com i się zarejestruje, osoba ta będzie przez Ciebie zasponsorowana i będzie w Twoim zespole na 2 poziomie.

Trochę to skomplikowane. Wybraź sobie, że pracujesz w dużej firmie na stanowisku dyrektora działu (1 poziom). Masz pod sobą menadżerów wyższego szczebla (2 poziom). Pod nimi są menadżerowie średniego szczebla (3 poziom). Ci mają pod sobą menadżerów niskiego szczebla (4 poziom), a Ci ostatni mają pod sobą pracowników szeregowych (5 poziom). To jest struktura 5 poziomowa.

Normalnie, jako dyrektor działu zarabiasz pewną z góry ustaloną pensję plus dodatki za wyniki Twoje i Twojego zespołu (ludzi z poziomu 2-5) i ew. jeszcze opcje na akcje firmy.

W MLM różnica jest taka, że Twoja pensja nie jest ograniczona z góry, ale jest proporcjonalna do Twoich i Twojego zespołu wyników. Tj. jesteś wynagradzany za pracę innych ludzi, których masz "pod sobą", których zasponsorowałeś.

MLM to forma wirtualnej, zhierarchizowanej korporacji, w której płaci się ludziom na wyższych szczeblach za osiągnięcia niższych szczebli. To, co różni MLM od korporacji, to fakt, że Twoja pozycja w hierarchii zależy tylko od tego, jak dobrze budujesz grupę pod Tobą.

Ponadto w MLM każdy "szeregowy" partner - tj. taki, który nie ma nikogo w swoim zespole, może w mig stać się "menadżerem" dowolnego szczebla, albo nawet "dyrektorem". Zależy to tylko i wyłącznie od Ciebie, na którym szczeblu będziesz. W MLM nikt nie decyduje, jak wysoko możesz zajść - tylko Ty.

Piotr Majewski

sobota, 15 sierpnia 2009

Wyborca.blox.pl przestawia:

Dlaczego większość osób nie odnosi sukcesów w Marketingu Sieciowym?

"Wytrwałość przynosi pomyślny los." Paulo Coelho

Czego nie powiedział Tobie Twój sponsor? Każdy, kto kiedykolwiek rozpoczął swoją przygodę w marketingu sieciowym bez wiedzy jak to zrobić - popełniał te same błędy. Skutkiem czego było: spalenie oczywistych kontaktów, zniechęcenie, brak wiary w osiągnięcie celu, aż w końcu niezadowolenie i rezygnacja.

Problem istnieje jednak gdzie indziej. Problemem jest to, że traktujemy wszystko jako "problem" właśnie. A gdyby tak zamienić słowo "problem" na "wyzwanie"? Wyobraź sobie, że ustawiasz sobie swoje wszystkie sprawy jako "wyzwania" lub "sprawy do załatwienia". Potrafisz uzmysłowić sobie, o ile łatwiej się Tobie pracuje?

Donald Trump odpowiadając na pytanie dziennikarza co by zrobił, kiedy straciłby wszystkie swoje aktywa - powiedział: "marketing sieciowy". Dziennikarz nie uwierzył. Ale kiedy usłyszał, że Trump rzeczywiście mówi poważnie zaczął się zastanawiać kto jest bardziej szalony?

"Wytrwałość igłą wybuduje studnię"

Istotą marketingu sieciowego jest właśnie cierpliwość i wytrwałość. Pośpiech i chęć szybkiego zarobku, nie jest tutaj najlepszym sprzymierzeńcem. Codziennie jestem świadkiem, jak w ciągu od 2 do kilku miesięcy zwykli i normalni ludzie osiągają ponad 1000 zł regularnego miesięcznego pasywnego dochodu. Każdy z nich ma swój czas. Jeden zrobi to szybciej, drugi wolnej. Jaka jest jednak różnica między nimi, a tymi, którzy tego nie osiągają? Ci którzy osiągnęli sukces są oczywiście tylko: konsekwenti, wytrwali i cierpliwi. Wiedzą, że to, co robią ma sens i w dłuższej perspektywie przyniesie określone rezultaty.

Dlaczego jeszcze większość osób zaangażowanych w marketing sieciowy nie osiąga sukcesów?

Drugim podstawowym błędem, poza brakiem wytrwałości - jest brak chęci, aby się nieustannie dokształcać. Większość ludzi, po prostu nie uczy się od tych, którzy mają pożądane rezultaty. Większość ludzi nie szuka dodatkowej literatury. To, co otrzymali od sponsora - najczęściej nigdy nie zostało nawet pobierznie przejrzane. Nie wykorzystują szkoleń, które się dla nich organizuje. Nie czytają listów, które mogą przyśpieszyć ich biznes. Zawsze znajdą dobrą wymówkę, aby czegoś nie zrobić.

Będę z Tobą szczery. Ci ludzie sami sobie zamykają drogę do sukcesu w marketingu sieciowym.

To dziwne, że ludzie, kiedy w szkole została na nich wywarta presja, aby nauczyć się wiersza na pamięć lub rozwiązywania układu równań na matematyce, była dostatecznie zmotywowana, aby się tego nauczyć. Inaczej nie przeszliby do następnej klasy lub nie zdali nawet matury. W życiu jednak nie od razu widać, że się nie zdało egzaminu lub nie przeszło określonej drogi.

"Ludzie o wiele częściej uderzaliby się w palec, gdyby ból występował po tygodniu." Mikołaj Davilla

Czy znasz takich ludzi, którzy z zapałem zabierają się do nowego projektu? Z  błyskiem w oku realizują wyznaczone cele, są wytrwali i się nie poddają? Jednak, kiedy po miesiącu, dwóch lub trzech nadal nie widać rezultatu, odchodzą zrezygnowani, szukając czegoś innego - powtarzając ten sam schemat?

Dlaczego nie powtarzać takiego schematu - osób, którym się udało?

Podsumowując, aby osiągnąć sukces w marketingu sieciowym trzeba:

1. Być wytrwałym, cierpliwym i konsekwentym.

2. Wyznaczyć sobie cel i zrealizować go.

3. Nieustannie uczyć się od tych, którzy osiągneli sukces. Czytać literaturę dodatkową. Rozwijać i zdobywać więcej wiedzy, aby ją jeszcze skutecznie wykorzystać.

Chcesz teraz podjąć wyzwanie?

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Czy Ty też jesteś cierpliwym listonoszem?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że byłeś na świetnym filmie lub w doskonałej restauracji, a potem opowiedziałeś o tym przyjacielowi? Jest to reklama pocztą pantoflową. Firmy ją uwielbiają, ponieważ jest znacznie skuteczniejsza niż wszystkie formy reklamy, promocji i marketingu, jakie mogą kupić za pieniądze. Marketing sieciowy to stosowany przez firmy sposób wykorzystania potęgi poczty pantoflowej.

Potęgę marketingu siecowego (relacyjnego) widać na przykładzie Amazon.com. Wkrótce po uruchomieniu tej pionierskiej strony ludzie z Amazon.com wpadli na znakomity pomysł. Dlaczego nie płacić prowizji każdemu podmiotowi w internecie, który podeśle klientów do Amazon.com? Uruchomiono więc program zachęcający miliony posiadaczy stron internetowych, by umieszczali na nich linki do Amazon.com. Jeśli osoba odwiedzająca afiliowaną stronę kliknie link i ostatecznie dokona zakupu w Amazon.com, księgarnia płaci właścicielowi strony niewielką prowizję: 3-7% wartości zakupu. Program związał z księgarnią dziesiątki tysięcy minipartnerów, którzy widzą własny interes w sukcesach Amazon.com.

"Pieniądze to nie wszystko, ale akurat teraz wydaje mi się, że są tym, co naprawdę lubię."

Richard Rehnborg, były redaktor pisma "Success" w swojej książce "Wave Three: The New Era om Network Marketing" napisał:

[...] Rewolucja trzech fal rozpoczęła się ponad 50 lat temu, kiedy Carl Rehnborg wynalazł marketing sieciowy - system działalności gospodarczej, który miał ułatwiać każdemu chętnemu wejście w rolę przedsiębiorcy. Czasy takiego pierwotnego marketingu wielopoziomowego trwały 40 lat. Był to okres formowania się, który nazywam pierwszą falą. Fala druga przyszła w latach 80, kiedy komputery osobiste pozwoliły uruchomić firmę marketingu wielopoziomowego nawet we własnym garażu. Było to źródłem powstania wielu nowych firm.

Marketing sieciowy fali drugiej wciąż jednak sprawdzał się najlepiej w wypadku tych, którzy najmniej go potrzebowali - przedsiębiorców ukierunkowanych na agresywną sprzedaż. Dopiero fala trzecia, która właśnie się rozpoczyna, oferuje masom realistyczną obietnicę wolności finansowej. Dzięki nowym systemom i technologiom fala trzecia pozwala przeciętnym ludziom - a nie tylko supersprzedawcom - cieszyć się owocami przedsiębiorczości, unikając wielu jej trudów.[...]

Z upływem lat podejmowaliśmy się z żoną najróżniejszego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, ale marketing sieciowy stał się jednym z naszych największych sukcesów. Nie mamy żadnych kosztów ogólnych. Żadnego długu. Utrzymujemy potężny strumień dochodów, nikogo nie zatrudniając. Nie mamy nawet sekretarki. Interes jest całkowicie przenośny - mam na myśli to, że mogę prowadzić działalnoś z domu, w szlafroku kąpielowym, a także przez telefon komórkowy z samochodu albo za pośrednictwem skrzynki pocztowej na Tahiti. Wad właściwie nie ma. A dochód jest pasywny.

Kiedy ktoś mnie pyta dziś, czy jestem zaangażowany w marketing sieciowy, odpowiadam dźwięcznym: "Oczywiście!"

Nie znam Twoich doświadczeń z firmami prowadzącymi marketing sieciowy, ale moje doświadczenia są naprawdę fantastyczne! Kiedy dochody zaczynają płynąć, czujesz się tak, jakby na Twoim podwórku wybudowano szyb naftowy. Zyski pompuje się bez przerwy. Gdy patrzę teraz wstecz, zastanawiam się, jak mogłem przez tyle lat lekceważyć tak wspaniały pomysł na pieniądze? I smuci mnie myśl. że te same błędne wyobrażenia powstrzymują dziś wielu bystrych, rozsądnych i inteligentnych ludzi.

Co właściwie trzeba zrobić, aby odnieść sukces w trzeciej fali marketingu sieciowego?

Najpierw powiem Tobie, czego nie musisz robić. Nie będziesz nikomu dostarczał żadnych produktów. Jeśli chciałbyś chodzić od drzwi do drzwi, zachwalając towar, to przeżyjesz rozczarowanie. Firmy trzeciej fali marketingu sieciowego nie działają w ten sposób. Co będziesz robił? Po prostu opowiesz paru ludziom, jak oferowane przez organizacje produkty polepszyły jakość Twojego życia. Potem, po wykonaniu niewielkiej ilości łatwej pracy papierkowej, oni sami będą już zamawiali te produkty bezpośrednio w firmie, dzwoniąc na bezpłatny numer. Lub odwiedzając sklep internetowy. Firma wyręczy Cię nawet w dostawie.

Nie będziesz musiał uczestniczyć w niezliczonych nudnych wieczornych spotkaniach. Jeśli chciałbyś poświęcać dwa lub trzy wieczory tygodniowo na udział w nudnych zebraniach, to zapewne nie spodoba się Tobie ta działalność. Co będziesz robił? Po prostu udostępnisz ludziom zainteresowanym opowiadaniem jedną z opracowanych przez organizację przekonujących materiałów wideo, a one wykonają za Ciebie całą robotę.

Nie będziesz intensywnie zajmował się sprzedażą bezpośrednią. Jeśli kochasz sprzedawać, radzić sobie z poważnymi wyzwaniami, jeśli żyjesz po to, aby przeżyć dreszczyk emocji związany z momentem dobicia targu - to przykro mi, ale mam dla Ciebie niedobre wieści. Zapewne lepiej sobie poradzisz sobie w jednej z tych staroświeckich firm marketingu sieciowego, w której trzeba znaleźć 50 albo 100 klientów, żeby zarobić jakieś przyzwoite pieniądze. W firmach trzeciej fali marketingu sieciowego (relacyjnego) wystarczy tylko kilku nowych klientów miesięcznie, aby wkroczyć na drogę do sukcesu.

Na naszej planecie żyje 6 miliardów ludzi. Jak sądzisz, czy zdołasz znaleźć co miesiące dwie osoby zainteresowane stworzeniem sobie dodatkowego strumienia dochodu?

Dochody jakie chcę tu pokazać, są całkiem innego rodzaju. Bedą napływać trwałym strumieniem być może nawet przez całe lata. Zwykli pracownicy mają na ogół trudności z wyobrażeniem sobie takich strumieni dochodów zasilających ich portfele. My jednak, żyjąc w świecie marketingu sieciowego, widzimy je na co dzień. Największym walorem świata marketingu sieciowego jest styl życia.

Dla mnie przynajmniej pieniądze nie są tu najważniejsze. Chodzi o styl życia. I tak na przykład czas, jaki poświęcam rano na to, by dotrzeć do buura, wynosi 26 sekund (wiem, bo właśnie to zmierzyłem). Oszczędzam przynajmniej godzinę dziennie na dojazdach do pracy. Jest to dodatkowa godzina, którą mogę sprzędzić z rodziną. To coś, czemu nie można przypisać ceny. Kiedy jesteś szefem, sam ustalasz zasady ubierania się w biurze. Ja pracuję w dresie. Kiedy rozmawiam przez telefon (na tym w większości polega moja praca), ludzie nie widzą, jak wyglądam. I to mi się podoba. W moim domu nie ma biurowych intryg. I rzecz niezwykle ekscytująca: w świecie marketingu sieciowego - inaczej niż w zwykłym świecie pracy - nie ma ograniczeń wielkości zarobków. Niewiele można stracić, a zyski mogą być ogromne. To dobry układ. Złoto czeka na wytrwałych.

Czy Ty też jesteś cierpliwym listonoszem?

Myślałeś już o tym jak uzyskać dodatkowy strumień dochodów?

Robert Allen - "Jak pomnożyć źródła swoich dochodów?"

piątek, 07 sierpnia 2009

Wyborca.blox.pl przedstawia:

Moi znajomi w szoku, czyli

Jak zarobiłem 488,65 zł w ciągu 72 godzin?

Jak są to potężne pieniądze? Jak można jednak obliczyć ich wartość? Tylko zwrotem z inwestycji! A ile on wynosił?

Dokładnie 393,59%!

Aby coś otrzymać, trzeba coś dać, tak? Jeśli chcemy zarabiać nie pracując, musimy najpierw pracować nie zarabiając?

Hmm.. Niekoniecznie.

O jakich pieniądzach chcesz teraz rozmawiać?

W ciągu pierwszych 24 godzin miałem już w kieszeni 164,30 zł. Przepraszam, 262,10 zł. Kolejne 24 godziny przyniosły mi kolejną gotówkę. Łącznie, po 48 godzinach w moim portfelu znalazło się już 320,96 zł!

Wymagało to ode mnie:

1. Inwestycji 99 zł*

2. Odwiedzenie kilku znajomych.

3. Podczas porannego spaceru zajście do kilku sklepów.

4. Poinformowanie na GG kilku znajomych**

*Mogłem też wydać na to 3 razy mniej - 30 zł, ale jak w coś wchodzić, to już na całego, prawda?

**A co z Facebookiem, Blipem, Twitterem, Last.Fm, MySpace, YouTube? Ale tu jest małe zastrzeżenie. Nie wolno się promować wprost! Zawsze chętnie dzielić się wiedzą i być umiarkowanym.Ludzie przecież kupują od tych, których lubią, ufają i znają. Ludzie nie lubią natrętów i nie ufają tym, których nie znają. Czy zaczynasz dostrzegać jakie to wszystko proste? Oczywiście, jeśli przestrzega się pewnych zasad.

O tych zasadach opowiada między innymi Piotr Majewski tutaj.

Moi znajomi są w szoku. Piszą do mnie, że to wręcz niewiarygodne, że mogłem zarobić prawie 500 zł w ciągu 3 dni! Prawdopodobne. Wystarczyło do tego tylko 28 zamówień. Jestem w 100% pewny, że takiego wejścia jest w stanie dokonać każdy. Każdy? Tak. Każdy, kto tego chce. A Ty chcesz zarobić 488,65 zł albo więcej w ciągu 3 dni?

Motto mojego bloga brzmi: "Okazje nigdy nie przychodzą do tych, którzy czekają... One są zdobywane przez tych, którzy mają odwagę zaatakować."

Zaatakuj więc! Pokaż, że jesteś lepszy ode mnie! Możesz zacząć pisząc do mnie tutaj.

Śmiało!

BTW Dzięki za uporządkowanie wiedzy Jacek!

PS. Byłbym zapomniał. W jaki sposób 320,96 zł urosło do 488,65 zł? Wystarczyło już tylko 6 zamówień. Tak, tylko 6. Wystarczyły 2 h rozmowy z 3 osobami na GG. To interesujące, poraz kolejny doświadczam, że im dalej jestem w moich poczynaniach tym jest mi łatwiej.

A minęły dopiero 3 dni...

czwartek, 06 sierpnia 2009

Jakie jest najważniejsze narzędzie w Marketingu Sieciowym?

środa, 05 sierpnia 2009

Jednak nie zarobiłem tych 164,30 zł w 24 godziny!

2 dni temu napisałem tekst "Jak zarobiłem 164,30 zł w ciągu 24 godziny?". Wiele osób uznało, to za mało imponujący wynik. Niestety, nie są to jeszcze duże pieniądze, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?

Stało się jednak coś, czego nikt, łącznie ze mną się nie spodziewał. Nie zarobiłem tych 164,30 zł! Okazało się, że kiedy jeszcze raz podliczyłem moje przychody wyszło coś, co mnie zdumiało. Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale tak się stało.

Zarobiłem 262,10 zł w 24 godziny! Dlaczego, więc niesiony satysfakcją obliczyłem niewłaściwy wynik? Po prostu nie sprawdziłem dodatkowych promocji, które trwają tylko do końca sierpnia (co 2-3 miesiące jednak są nowe) i zbyt szybko stworzyłem wspomniany tekst. Kolejne 24 godziny zajęło mi zrozumienie mojego wyczynu.

Jak można nie polubić tak łatwego sposobu zarabiania pieniędzy? A może to wcale nie jest takie łatwe jak się czyta? Prawda jest taka, że wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Prawda jest jeszcze taka, że trzeba się do tego przekonać samemu. Niektórzy mogą powiedzieć, że się do tego nie nadają. Dlaczego osądzają się z góry? Naprawdę tylko na to ich na to stać?

  - W to nie mogę uwierzyć! - powiedziała Alicja
- Nie możesz? - spytała królowa głosem, z którego
przebijała litość - spróbuj raz jeszcze: zrób
głęboki wdech i zamknij oczy.

Alicja roześmiała się.
- Nie warto próbować. Tylko głupcy wierzą,
że rzeczy niemożliwe mogą zdarzyć się naprawdę.
- Myślę, że po prostu brakuje Ci doświadczenia
- powiedziała królowa. Gdy byłam w twoim wieku,
ćwiczyłam przynajmniej pół godziny dziennie.
Ach, czasami udawało mi się uwierzyć w sześć
niemożliwych rzeczy już przed śniadaniem.
Dziś widzę, że większość tego, co sobie
wyobrażałam, stało się rzeczywistością.
Dzięki temu zostałam królową."

/Przygody Alicji w Krainie Czarów/

Zdobyłem szybko 6 kolejnych zamówień i łączny zarobek na czysto: 320,96 zł. Znowu się coś nie zgadza w obliczeniach? Ty razem przeliczyłem właściwie. W końcu, to moje pieniądze.

 
1 , 2
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Niepoprawny Wyborca w katalogu Gwiazdor